krótko i długo o pannie Nikt
Kategorie: Wszystkie | i takie tam | lodówka | piekło | siostra patrzy | sverige
RSS
sobota, 28 listopada 2009
Nie Ty, to ktoś
Jak dobrze obudzić się z poczuciem, że będą jeszcze inne Ktosie.
Że nie muszę już nic z Tobą, dla Ciebie, o Tobie, przy Tobie. Że wreszcie nie ma jednoosobowości cudzej a jest jedynie moja.

Wdycham ten moment tak jak na pilatesie - głęboko i ciągnąc pępek do kręgosłupa, żeby jak najbardziej zapadł mi w pamięć i trzewia.

Już nie Ty. Jeszcze nie Ktoś. I dobrze, bardzo, bardzo dobrze.


poniedziałek, 23 listopada 2009
...
I, cholera, co się zbieram do napisania kolejnego kwiecistego opisu albo wora przemyśleń, pojawia się to samo: pustka w palcach i ból w głowie. Odmóżdżonam znaczy. Na amen i wszystkich świętych.
I w gruncie rzeczy po cóż pisać o uporczywym staniu przed ścianą?

Ale miło przypomnieć, że jeszcze dycham...czasami ;)

Dobrej nocy.

22:02, ingen_m
Link Dodaj komentarz »