krótko i długo o pannie Nikt
Kategorie: Wszystkie | i takie tam | lodówka | piekło | siostra patrzy | sverige
RSS
niedziela, 14 lutego 2010
Murek
Otoczyć się, obudować, tak, żeby nikt mnie nie znalazł.
Idealna niedziela. I właściwie każdy inny dzień.
;)

Jest mnie trochę dwie - jedna dla ludzi non stop kolor, druga bardzo nie dla ludzi. Warcząca i łypiąca spode łba na każdy przejaw ruchu bliżej niż 2 metry od siebie.

Ktoś może mi zarzucić, że to kiszka w kontekście mojego zawodu. Spokojnie odpowiadam, że przynajmniej dla mnie to trochę tak jak założenie innej pary butów - na tym polega profesjonalizm. Nie jestem psychologiem 24 na dobę. Nie mogłabym tak funkcjonować, bo zwyczajnie jestem dla siebie ważna, wbrew obiegowym mądrościom o judymizacji mojego zajęcia. Tak zresztą najczęściej próbują pouczać mnie ci, którzy z psychologią mają tyle wspólnego, co niejaka Nelli R. z myśleniem. Czyli nic.
To samo staram się przekazać ludziom, z którymi pracuję. Że tylko wtedy, gdy staną się dla siebie ważni, kochani i wspaniali, tylko wtedy, gdy pozwolą sobie na wewnętrzną wolność, na choćby skrawek niepodległości - tylko wtedy świat odkłoni im się tym samym.

Nie można ciągle być na drugim, trzecim albo trzydziestym planie, choć kiedyś w zupełnie inna stronę, na każdej niwie - rodzinnej, przyjacielskiej, miłosnej, zawodowej - spinałam poślady. I jeszcze potem umierałam z rozpaczy na każde złe, moim zdaniem, skrzywienie ust istot wokół.

Nie walczę już z tym, choć nie raz za to obrywam. Tym zdrowiej wraca mi się do chwil dzielonych z innymi, tym cudowniej tęskni mi się do cudzego śmiechu, dotyku, obecności...
...niemniej jednak chyba nie do końca jeszcze się nadaję dla innych. Chyba, że ktoś pasjami uwielbia huragany, to się ładnie i gorąco polecam :)

Ale jest już powoli inaczej. Musi na Olandii wiać dobry wiatr ;)



18:56, ingen_m
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 lutego 2010
Prometejka
Śnił mi się dziś wiatr na Olandii. Słoneczny, ciepły, bliski...
Bliski...

A naprawdę, na zewnątrz bolą mnie policzki od udawanego uśmiechu.I wiatr jest tylko zimowy, bolący, do kości mrożący...

Od jutra znów dźganie dziobem ledwo zagojonej wątroby.
Łańcuchy już naoliwione.
Wytrzymam. Jeszcze chyba wytrzymam. Dopóki choć sen przynosi ulgę.
czwartek, 04 lutego 2010
...
Jag vill inte leva det här livet längre.
20:04, ingen_m
Link Dodaj komentarz »