krótko i długo o pannie Nikt
Blog > Komentarze do wpisu
Kronika zaćmień prawdopodobnie ludzkich
Teraz Ingen czyli ja. Normalnie, bo ściągnęłam kozaczki :P i tradycyjnie zrobiłam napad wnętrzarski. A oto wyznania podsumowujące - jakieś ostatnie 6 m-cy.

1. Bawiłam się półgębkiem. Pół twarzy miałam umalowane a resztę niekoniecznie. Co lepsze, zauważyłam to dopiero w przebieralni w Orsayu, bo koleżanka w której towarzystwie byłam nie pisnęła ani słowa, a na moje zarzuty odparła: "no co, przecież  widziałam Cię tylko z jednej strony." Taaaaaaa...

2. Odkryłam nowe gatunki ryb: wososia łędzonego i minet (!!!) z filtaja. Wszystko podlane czosem sosnkowym. Polska mowa trudna być a dla mnie zamyślonej to, jak widać, już total kaputt alles klar.

3. Dalej zamyślona wyszłam ze sklepu z koszykiem nie płacąc za zakupy. Nikt mnie nie zatrzymał, o dziwo. O dziwo większe, jak wróciłam zapłacić to mi nie uwierzyli...

4. Zadzwoniłam ze swojego prywatnego numeru na tzw. numer alarmowy, myśląc, że dzwonię do koleżanki z pracy i nie patrząc na wyświetlacz, rzuciłam do słuchawki: "Podaj mi PIN do służbowego fona, co?", na co Pani dyżurująca ofukała mnie jak Bonifacy po utracie pieca. Panią najmocniej przepraszam. Odreagowałam histerycznym rzężeniem. I do dzisiaj nie wiem jak i dlaczego mi się pochromiliło numerycznie.

5. Miałam szereg przygód bieliźnianych, ale o tym może kiedy indziej...?

6. Oraz zgubiłam buty we własnym mieszkaniu. W trakcie poszukiwań wzbogaciłam garderobę o męskie bokserki i parę skarpet, też męskich. Wyglądają na niezbyt zużyte. Proszę mi nie zadawać trudnych pytań, bo to w końcu też bielizna.

7. Wreszcie ostatnio wyszłam do pracy ubrana we wszystko na lewą stronę. Ale ja wstaję do pracy o 6.00...:D


Zatem dobranoc :)
poniedziałek, 21 maja 2012, ingen_m

Polecane wpisy

  • Żony ze Stepford

    "Powinnaś znaleźć sobie męża" - powiedziała moja babcia, cmokając w słuchawkę. "Oho"- pomyślałam sobie - "Zaczyna się". "Ale

  • caravanserai

    Ciągle w drodze, ciągle szukam mojego miejsca, bo gdzieś musi być. Na razie jedyne moje własne miejsce to to tutaj. Ciągle zakryte przed oczami tych, co mnie na

  • Zbiory

    Wzięło mnie na porządki. Ani chybi wiosna blisko ;) I podczas nurzania się w mojej szafie odkryłam między innymi: - czapkę-uchatkę-futrzatkę z kolonią śpiących